„Cel mojego życia? Całkowite zjednoczenie się z Bogiem” – mawiał skromniutki libański eremita, którego sława przerosła najśmielsze oczekiwania. Dobrze wie o tym jego rodzina. Coraz liczniejsza nad Wisłą.
Więcej:
https://www.gosc.pl/doc/8389605.Rodzina-Swietego-Szarbela-Byc-mnichami-w-sercu-swiata






