Jedna z wielu spektakularnych scen uzdrowienia.
Dla jednych to kolejna opowieść o przygodzie, w której uczestniczy Bóg i zagubiony człowiek. Dla innych – obrazek magicznego przywrócenia zdrowia. Czy chodzi o magię? W czasach Jezusa tłumy zbierały się, aby zobaczyć magików wykonujących sztuki (czy dziś coś się zmieniło?). Ludzie przyprowadzili głuchoniemego. Może chcieli zobaczyć Jezusa „w akcji”? On chyba przeczuwał, co się dzieje, bo nie zrobił tego w ich obecności. Wziął głuchoniemego na bok i tam spotkał się z człowiekiem. Ogromna prostota, delikatność i uprzejmość.






