Parafia Św. Brata Alberta w Warszawie Wesołej

  • AKTUALNOŚCI
  • PARAFIA
  • SAKRAMENTY
  • WSPÓLNOTY
    • Służba liturgiczna
    • Wypłyń na głębię
    • Koła Żywego Różańca
    • Różaniec rodziców w intencji dzieci
    • Duszpasterstwo seniorów
    • Duszpasterstwo niepełnosprawnych i opiekunów
    • Wspólnota pisania ikon
    • Duszpasterstwo Rodzin Diecezji Warszawsko-Praskiej
  • GALERIA
  • KONTAKT
  • TRANSMISJA ONLINE
ZŁÓŻ OFIARĘ
  • Home
  • Aktualności
  • Wydarzenia
  • NIEDZIELA ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO — APOSTOŁOWIE PRZY GROBIE ZMARTWYCHWSTAŁEGO

OGŁOSZENIA I AKTUALNOŚCI

Parafia
sobota, 19 kwietnia 2025 / opublikowany w: Wydarzenia

NIEDZIELA ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO — APOSTOŁOWIE PRZY GROBIE ZMARTWYCHWSTAŁEGO

Ewangelia (J 20, 1-9)
Apostołowie przy grobie Zmartwychwstałego
Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra oraz do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: «Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono».
Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka.
Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą w jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, które mówi, że On ma powstać z martwych.



SŁOWO NA NIEDZIELĘ
Czytanie: Dz 10, 34a. 37-43; Kol 3, 1-4; 1 Kor 5, 6b-8; J 20, 1-9

Historia spotkania Piotra i setnika Korneliusza w Cezarei, relacjonowana w tekście pierwszego czytania liturgicznego z Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego, to rodzaj drzwi, otwierających się w stronę rozumienia pozostałych tekstów biblijnych z tego dnia. Piotr w tej historii, to osoba wybrana przez Jezusa na lidera duchowego, Którego zmartwychwstania jest Piotr świadkiem. Zmartwychwstanie Jezusa, to sedno Ewangelii, ale jednocześnie to fakt, który podważył pozycję religijną i społeczną całego środowiska kapłańskiego tamtego czasu. Oni dramatycznie pominęli to, co jest istotą życia i jego przeżywania przez człowieka wiary w Boga Jedynego, napełniającego go Duchem życia, utrwalonego zmartwychwstaniem ciała, a czego doświadczył Jezus i Którego stał się Bożym dysponentem.

Nowy kapłan, uczestniczący w Dobru Boga

Piotr w scenie zobrazowanej pierwszym czytaniem niedzielnym to osoba, która ma już doświadczenie Ducha Świętego, o Którym Piotr mówi w tym tekście, jako pierwotnym i fundamentalnym doświadczeniu, wyróżniającym Jezusa zmartwychwstałego. To właśnie, duchowe doświadczenie Piotra, ujawnione i potwierdzone zostało wielką odwagą, a zatem mocą, w kilku zdarzeniach, z których dwa mają wielkie znaczenie dla budowy Wspólnoty wierzących w Boga Jedynego, na podobieństwo i obraz Jezusa. Pierwszym zdarzeniem, jest uduchowiona i pełna mocy przemowa Piotra do przebywających w Jerozolimie mieszkańców i pielgrzymów, gdy po zesłaniu Ducha na niego i Apostołów, wyszedł z wieczernika i głosił z odwagą to, co stało się argumentem dla starszych ludu i kapłanów za zamordowaniem Jezusa kilkadziesiąt dni wcześniej.

To ta, uduchowiona przemowa, to początek kapłańskiej drogi Piotra, kapłana nowego Przymierza, która tego dnia doprowadziła około trzech tysięcy osób do nawrócenia się z martwej duchowo tradycji na prawdziwe, żywe doświadczenie Boga Ojca, Syna Jego Jezusa i wspólnego Ich Ducha. To nowy typ kapłana na wzór Jezusa, który nie narzeka na to, jakimi są wierni, jak trudno być kapłanem i liderem duchowym ze względu na niewierność innych wobec Boga i Jego Prawa. Piotr jest nowym kapłanem, gdyż w pierwszej kolejności jest świadkiem, który nie czym innym, ale swoim doświadczeniem wiary otwiera innych serca i dusze na prawdę o Dobru. Drugie zdarzenie, poświadczające osobową relację Piotra z Jezusem, Który żyje, bo zmartwychwstał i udziela się wierzącym w Niego i Jemu Duchem Świętym i mocą, jest uzdrowienie przez Piotra chromego przy bramie świątynnej, zwanej Piękną. Piotr czyni to samo i tak samo, jak to, co czynił Jezus, kiedy przeżywał Swoje istnienie w ciele, co czynił twierdząc, że nie Swoją mocą, ale czyni to mocą Boga i Stwórcy. I podobnie, jak to było za dni Jezusa, także Piotr został uwięziony przez kapłanów i pozornych liderów duchowych z powodu Dobra, Któremu dawał swoje istnienie i działanie. Powód był tak samo obrazoburczy, jak ten, stojący za skazaniem Jezusa na śmierć. Kapłani byli bowiem oburzeni, że Piotr i Apostołowie odważyli się nauczać lud, a przez co, jak należy rozumieć, odbierali im w ten sposób ich nagrodę, jaką sobie w sensie społecznym, sami przyznawali. Piotr i Apostołowie ujawniali odważnym świadczeniem o tym, czego doświadczyli i co, ze względu na doświadczenie, wiedzą o Jezusie, kim w rzeczywistości byli kapłani tamtych dni. Piotr, wyjawiając swoim nauczaniem i czynami to, czym jest prawda o Dobru Boga, na podobieństwo Jezusa uosabiał Dobro Stwórcy. A, to znaczy, że przybliżał sobie współczesnym, jak to możliwe, by zyskać życie wieczne na podstawie wiary w Jezusa i stosowania się do Jego wskazań o nawróceniu, o trzymaniu się, osobiście, Prawa Bożego co do joty. Duch, z jakim przemawiał Piotr po uzdrowieniu chromego, był bardzo przekonujący, przemienił w tamtym czasie około pięciu tysięcy mężczyzn do uwierzeniu w Jezusa. Ale, to zdarzenie, pełne Ducha, trzymające się prawdy o Jezusie i Jego zmartwychwstaniu, ujawnia również, przerażającą z punktu widzenia prawdziwego Dobra własnego każdego z ludzi, co kapłani i liderzy duchowi Ludu Wybranego uczynili z Prawem Bożym i Jego interpretacją przez okres około piętnastu wieków od dnia, kiedy Bóg ujawnił Je Mojżeszowi na Synaju, tak przygotowując Swój lud do wejścia w Ziemię Obiecaną. Bóg, na drodze duchowej i na drodze materialnej, choć obie prowadziły przez pustynię, prowadziły wszystkich spośród Ludu Wybranego do Dobra, ale doprowadziły one do Dobra, jakże niewielu. Obie miały prowadzić wszystkich do duchowej wierności Dobru i ze świadomością w każdym z ludzi wiary, że Dobro Boga Jest równoznaczne z jego Dobrem własnym, a doprowadziły Lud Wybrany za dni Jezusa do próby unicestwienia Dobra w Jego Osobie.

A zatem, oba przywołane wyżej fakty i doświadczenia Piotra, są to zdarzenia fundamentalne dla Wspólnoty osób, żyjących inaczej, niż wymagane to było, bardzo restrykcyjnie, przez starszych ludu i kapłanów za dni Jezusa i za dni Piotra. Tamci, uznawali siebie samych za liderów duchowych i duchowych depozytariuszy praojców wiary Ludy Wybranego: Abrahama, Jakuba i Mojżesza, a zatem tych, których doświadczenie wiary było głębsze niż wielu innych, biorąc pod uwagę nawet całą, starotestamentową historię zbawienia. Ich doświadczenie Boga było bezpośrednie, a nawet twarzą w twarz, bo było osobistym komunikowaniem się patriarchów Ludu Wybranego z Bogiem żywym i dla żywych oraz wiernością Jego Słowu. Dopiero, nowopowstająca za dni Piotra Apostoła Wspólnota, tworzona była wprost przez Boga, wprost przez Jezusa żywego i dla żywych, posługującego się Duchem do jej umacniania i powiększania o tych, naśladujących Jezusa w doświadczaniu wiary w Dobro Boga. To początkowo niewielka grupa osób, ale wyróżniających się tym, że bez względu na ryzyko, jakie to za sobą mogłoby nieść, postępowała dobrze i dla Dobra, jak choćby Korneliusz.

Nowy człowiek, doświadczający Dobra Boga i cierpiący z tego powodu

Piotr i Paweł, Apostołowie i bohaterowie dwóch niedzielnych czytań oraz ludzie pierwotnego Kościoła, trzymali się w swoim postępowaniu tego, o co prosił Jezus, ich Pan i Syn Boży. Oni wzięli sobie głęboko do serca, Kim On Jest i co to oznacza dla ich codziennego życia, a także dzięki wzięciu do ich własnego ducha, Ducha Bożego, wiedzieli, co mają czynić w sytuacjach codziennych, w momencie próby. To ważna konstatacja, bowiem Jezus właśnie za takie przeżywanie Swojego istnienia w ciele, został zamordowany z wielką premedytacją, z inspiracji i presji, wywoływanej przez starszych ludu i kapłanów. Oni bowiem siebie i ich interpretację prawdy o Bogu dawali innym do wierzenia, a nie uczyli doświadczenia duchowego, jakim jest relacja Boga i człowieka, uznającego Boga za swoje Dobro. Dobrze jest to sobie dziś przypomnieć i uświadomić: to najwyższy kapłan, Kaifasz oświadczył przed członkami Wysokiej Rady i arcykapłanami, że Jezus Jest winien śmierci ze względu na jego zdaniem oczywiste bluźnierstwo, bo nazwał Siebie Synem Boga. A przecież samo zmartwychwstanie Jezusa, głoszone przez Apostołów Piotra i Pawła potwierdziło, że właśnie do tego określenia Siebie Samego Jezus miał niezbywalne prawo i obowiązek, duchowo i Duchem wiążąc się z Bogiem Ojcem, Którego On Sam nazwał dobrym i o Którym właśnie Dobrem codziennie świadczył. Kaifasz wraz z innymi arcykapłanami, ostatecznie z tego właśnie powodu żądali śmierci Jezusa. Oni od momentu wyrażenia tego żądania, konsekwentnie do tego dążyli, by Jezus postradał życie, aby jak należy sądzić nie stracić tego, co sami rozumieli za dobre dla siebie i co z tego powodu wyinterpretowali z tradycji wiary w Boga Jedynego od dni Mojżesza. A wydaje się po ich mowie i postępowaniu, że wyinterpretowali z tej wielowiekowej tradycji to, że Bóg może przestać mówić bezpośrednio do ducha człowieka, bo to oni i ich nauki reprezentują Dobro i to oni wyznaczają obowiązki człowieka wobec Boga.

Kajfasz, najwyższy kapłan za dni Jezusa wraz z innymi kapłanami i starszymi ludu, manipulując prostymi współobywatelami, doprowadził do ukrzyżowania Jezusa, wystawiając Go na ostatnią i największą próbę dla wypełnienia Jego misji wyjawienia całej prawdy o Dobru. A ona cała kryje się w fakcie zmartwychwstania Człowieka, które może być faktem z życia nie tylko Jezusa, ale też każdego, innego człowieka. I nie zależy to od żadnego kapłana, autorytetu żadnego człowieka, starszego ludu, lidera duchowego, ale od Boga Samego i relacji, w jaką człowiek świadomie i dobrowolnie wejdzie z Bogiem i Jego Dobrem, osobowym i duchowym. Jezus, umocniony cichą i niezłomną siłą Ducha, Którym został obdarowany i Któremu poddał się z pokorą, do końca wybierał Dobro i Boga, Który Jest źródłem każdego Istnienia i jego mocą. I nie zawiódł się, jak relacjonuje to niedzielny tekst Ewangelii.

Warto wybrać Dobro

Zmartwychwstanie, którego Piotr jest świadkiem w domu Korneliusza potwierdziło, że Jezus wybrał największą wartość z perspektywy Jego Dobra własnego i Dobra własnego każdego człowieka, który byłby wiązał się tak silnie z Dobrem Boga, jak On to już uczynił. Jezus, nie zawiódł się. Na krzyżu, Jezus dał dowód każdemu człowiekowi, który byłby egzystencjalnie, który byłby fundamentalnie tak uwierzył i wierzył w Dobro Boga, jak On, że bez względu na wcześniejszą historię życia człowieka, jego wiara Jezusowi i w Jezusa, znak Dobra Boga i Człowieka, a zatem wiara tu i teraz, szczera i serdeczna wiara w Dobro Boga, staje się prostą i łatwą drogą do nawrócenie się duchowo, do doświadczenia Boga i odczuwania sensu i spełnienia. Doświadczył tego przestępca, ukrzyżowany obok Jezusa, który słusznie ponosił karę za swoje winy. Taka wiara, jak tamtego człowieka, wprowadziła go, ale i wprowadzić może każdego człowieka, w wymiar nieśmiertelności. Przecież i tamten człowiek, umierający obok Jezusa, nie znał istnienia wymiaru nieśmiertelności, ale on i każdy inny wtedy i współcześnie, wydaje się, że przeczuwa jego istnienie, albo dopuszcza taki fakt i to nawet, gdy go nie byłby pragnął, lub się go lękał. Wiara taka, wiara w Dobro Boga w Jezusie, prowadzić może każdego człowieka w wymiar, w jaki nie wszedł pierworodny Adam i Ewa ze wszystkimi tego konsekwencjami, jakim było doświadczanie zła. To dlatego Paweł Apostoł, wprost błaga osoby, należące do Wspólnoty Kolosan, wierzące za jego nauczaniem i przykładem życia w Jezusa, Mesjasza zmieniającego to, co śmiertelne w nieśmiertelne, by nie ryzykowały odstępowania od wiary w Dobro Boga i nie dopuszczały do siebie kwasu zła. Ono, jest wielce podstępne, bo daje krótkotrwałe zadowolenie, ale dając zadowolenie na chwilę, nie daje poczucia spełnienia. Cała, starotestamentowa historia zbawienia, obleczona w źle rozumianą tradycję religijną, która nie może zastąpić Ducha Dobra i osobistego doświadczenia Boga nikomu, ani prostemu człowiekowi wiary, ani arcykapłanowi czy osobom mającym siebie, albo żądających dla siebie honorów, jakie wydaje się im, że należą się im z tytułu bycia formalnie liderem duchowym, potwierdzają, jak słuszne słowa wypowiedział Paweł, Apostoł Narodów do Wspólnoty Kolosan, a co relacjonuje tekst drugiego czytania liturgicznego z Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego. Każdy może postępować dobrze, ale i każdy z ludzi może okryć się niesławą Kaifasza.

Piotr, ulegający namowie wysłanników Korneliusza, jacy odnaleźli go w domu garbarza Szymona w Jafie, wyruszył z nimi uczynił dla Dobra, Które przeczuwał, że dzięki temu się stanie. On, w ten sposób, służył Dobru podobnie, jak Jezus, Który tak, jak Bóg Stwórca Jest żywym i dla żywych, a Który nieustannie udzielał się Dobrem, żyjąc w ciele i czyni to nadal. To jest jedyny powód i źródło mocy zmartwychwstania: Dobro, duchowe i osobowe, Sam Bóg. To jest powód i uzasadnienie dla największego cudu, jakim Jest zesłanie Ducha, wspólnego dla Boga i Syna, mogącego być też wspólnym z każdym człowiekiem, prawdziwie wierzącym. On, kiedy już stanie się przewodnikiem w codzienności człowieka, daje poczucie spełnienia w życiu, nawet ludziom, przez tradycję ówczesną uznawanym za niegodnych tego doświadczenia.  Piotr w domu Korneliusza, który podobnie, jak Piotr ze względu na Boga postępował dobrze na co dzień, działał już w Imieniu Jezusa przed spotkaniem z Piotrem, bo Duch Boży działa tam, gdzie Jest oczekiwany i przyjmowany. To jest powód udzielenia się Korneliuszowi Duchem Dobra Boga, Którym Jezus nadal i nieodwołalnie udzielać się pragnie każdemu człowiekowi.

Jezus zmartwychwstały, a zatem Człowiek, w Którym Dobro się spełniło, Jest żywy i udziela się Duchem człowiekowi wiary, pragnąc dla każdego człowieka takiej wiary, która stanie się i dla niego doświadczeniem Dobra. On, prosząc o taką wiarę dla Apostołów, rozciągał na całą, od Niego licząc, nową historię zbawienia ten fakt i prawdę o Dobru człowieka, że ten wyznając ją serdecznie i z zaufaniem, choćby to wyznanie było wyjściem na nieznaną mu wcześniej i przeraźliwie głęboką wodę, to już wtedy może doznać i doświadczyć tego, co wcześniej, w całej historii zbawienia starotestamentowej wspólnoty Ludu Wybranego było niezwykle trudne, a dla wielu nieosiągalne.

Duch Dobra i do Dobra każdego człowieka, spośród nowego narodu kapłańskiego

To właśnie obrazuje scena spotkania Piotra z Korneliuszem w Cezarei: Duch Boga żywego Jest dla żywych, bez wyjątku, nawet dla tych, których kapłani, a może i deklaratywnie wierni Bogu, mogliby mieć w tamtych dnia, a może i współcześnie, za pogan. Piotr właśnie po to pojawił się w domu Korneliusza, by być pokornym uczestnikiem, świadkiem udzielenia się Duchem przez Boga Korneliuszowi i wszystkim jego domownikom, bo nie Piotr jest Dobrem, bo on może jedynie o Nim nauczać, do Dobra innych przybliżać swoim doświadczeniem. Wiadomość, jaką przyniósł Piotr do domu Korneliusza, dlatego właśnie, jest o nie o nim samym i o tym, jak interpretować należy Prawo Boże, ale o Jezusie, Którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą, bo On zmartwychwstały i żywy Jest gotów się udzielić Duchem Dobra każdemu człowiekowi. To, dlatego Jezus, napełniony Duchem Boga, z pokorą wierzący w Jego Dobro, nieomylnie i z odwagą, przeszedł przez Swoją codzienność, czyniąc dobrze i tym wywołując śmiertelną wściekłość kapłanów i starszych ludu, którzy nie w Dobro Boga wierzyli i nie w moc Dobra dla nich i dla innych. Oni kazali siebie uważać za depozytariuszy prawdy o Bogu, pozornie ukrytej w tradycji, przez nich fałszywie wyinterpretowanej.

Piotr, nowy kapłan, bo kapłan Jezusa, słuchający Boga w duchu i wierny Dobru Boga, w domu Korneliusza prawdziwie i pełniej jeszcze rozpoczyna misję kapłańską, na podobieństwo tej, wypełnionej przez Jezusa. On widział zmartwychwstałego, podobnie jak Paweł Apostoł, a odczuwając spełnienie w swoim duchu z powodu wierności prawdzie o Dobru, akceptuje każde ryzyko z tym związane. Zmartwychwstanie Jezusa, celebrowane w tę Niedzielę, to fakt z wymiaru duchowego i materialnego, fakt łączący oba wymiary życia Człowieka. Zmartwychwstanie jest konsekwencją i jest nagrodą dla Niego i dla każdego człowieka, który podąży drogą duchową i materialną na obraz i podobieństwo Jezusa. To nagroda, nie za co innego, jak za wierność prawdzie o Dobru i za trwanie w doświadczeniu Dobra.

Ewangelia z Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego dobrze jest spuentowana przez Piotra Apostoła, który uwięziony przez kapłanów po uzdrowieniu chromego przy świątynnej bramie, powiedział tak: Jeżeli przesłuchujecie nas dzisiaj w sprawie dobrodziejstwa, dzięki któremu chory człowiek uzyskał zdrowie, to niech będzie wiadomo wam wszystkim i całemu ludowi Izraela, że w imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka – którego ukrzyżowaliście, a którego Bóg wskrzesił z martwych – że przez Niego ten człowiek stanął przed wami zdrowy. (Dz 4, 9-10) I to jest istotą Ewangelii z dzisiejszej niedzieli: to jest ten fakt, że Jezus Jest żywy i dla żywych, dla każdego człowieka, który uwierzy w Dobro Boga i pozwoli działać Bogu przez Jego Ducha dla Dobra własnego człowieka.


Andrzej Roter

Źródło

WYBRANE DLA CIEBIE

5. NIEDZIELA WIELKANOCNA — PRZYKAZANIE NOWE DAJĘ WAM
Pozytywna zmiana z programem ,,WzMOCnij swoje otoczenie’’ – dodatkowe wyposażenie wielofunkcyjnej sali multimedialnej
26. NIEDZIELA ZWYKŁA — UNIKAĆ OKAZJI DO GRZECHU

KATEGORIE

  • Ogłoszenia
  • Prasa katolicka
  • Rok Jubileuszowy 2025
  • Wydarzenia
  • Wyróżnione
  • Z życia Kościoła

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

  • Ogłoszenia na 3. Niedzielę po Narodzeniu Pańskim – 11 stycznia 2026 roku – Święto Chrztu Pańskiego

    Dzisiaj Niedziela Chrztu Pańskiego, kończąca ob...
  • NIEDZIELA CHRZTU PAŃSKIEGO

    Ewangelia (Mt 3, 13-17)Chrzest JezusaSłowa Ewan...
  • Początek drogi do zbawienia

    Obmywa z grzechu pierworodnego. Zapoczątkowuje ...
  • Kontrowersyjna bliskość

    Dzisiejsza Ewangelia prowadzi nas nad brzeg Jor...
  • Zmagania duchowe są doświadczeniem każdego, kto chce być wierny Bogu.

    Wszyscy święci to przerabiali.Doświadczenie wia...

ARCHIWALNE

  • styczeń 2026
  • grudzień 2025
  • listopad 2025
  • październik 2025
  • wrzesień 2025
  • sierpień 2025
  • lipiec 2025
  • czerwiec 2025
  • maj 2025
  • kwiecień 2025
  • marzec 2025
  • luty 2025
  • styczeń 2025
  • grudzień 2024
  • listopad 2024
  • październik 2024
  • wrzesień 2024
  • sierpień 2024
  • lipiec 2024
  • czerwiec 2024
  • maj 2024
  • kwiecień 2024
  • marzec 2024
  • luty 2024
  • styczeń 2024
  • grudzień 2023
  • listopad 2023
  • październik 2023
  • wrzesień 2023
  • sierpień 2023
  • lipiec 2023
  • czerwiec 2023
  • maj 2023
  • kwiecień 2023
  • marzec 2023
  • luty 2023
  • styczeń 2023
  • grudzień 2022
  • listopad 2022
  • październik 2022
  • wrzesień 2022
  • sierpień 2022
  • lipiec 2022
  • czerwiec 2022
  • maj 2022
  • kwiecień 2022
  • marzec 2022
  • luty 2022
  • styczeń 2022
  • grudzień 2021
  • listopad 2021
  • październik 2021
  • wrzesień 2021
  • sierpień 2021
  • lipiec 2021
  • czerwiec 2021
  • maj 2021
  • kwiecień 2021
  • marzec 2021
  • luty 2021
  • styczeń 2021
  • grudzień 2020
  • listopad 2020

ADRES

Parafia św. Brata Alberta
ul. Szeroka 2
05-075 Warszawa - Wesoła - Zielona

JAK DOJECHAĆ?

OTWÓRZ W GOOGLE MAPS

KONTAKT

tel.: (22) 773 59 06
tel. 696-162-259 (dyżurny)
e-mail: parafiazielona@gmail.com

ZŁÓŻ OFIARĘ

Rachunek bankowy parafii:

Bank Spółdzielczy w Halinowie
55 8019 1010 2004 0006 3514 0001

 

Rachunek bankowy parafii
- na organy:

Bank Spółdzielczy w Halinowie
85 8019 1010 3002 0006 3514 0001

Projekt i wykonanie: Dariusz Ziółkowski © 2021 Wszelkie prawa zastrzeżone.
do góry