Parafia Św. Brata Alberta w Warszawie Wesołej

  • AKTUALNOŚCI
  • PARAFIA
  • SAKRAMENTY
  • WSPÓLNOTY
    • Służba liturgiczna
    • Wypłyń na głębię
    • Koła Żywego Różańca
    • Różaniec rodziców w intencji dzieci
    • Duszpasterstwo seniorów
    • Duszpasterstwo niepełnosprawnych i opiekunów
    • Wspólnota pisania ikon
    • Duszpasterstwo Rodzin Diecezji Warszawsko-Praskiej
  • GALERIA
  • KONTAKT
  • TRANSMISJA ONLINE
ZŁÓŻ OFIARĘ
  • Home
  • Aktualności
  • Wydarzenia
  • 4. NIEDZIELA ADWENTU — JEZUS URODZI SIĘ Z MARYI ZAŚLUBIONEJ JÓZEFOWI, POTOMKOWI DAWIDA

OGŁOSZENIA I AKTUALNOŚCI

Parafia
sobota, 20 grudnia 2025 / opublikowany w: Wydarzenia

4. NIEDZIELA ADWENTU — JEZUS URODZI SIĘ Z MARYI ZAŚLUBIONEJ JÓZEFOWI, POTOMKOWI DAWIDA

Ewangelia (Mt 1, 18-24)
Jezus urodzi się z Maryi zaślubionej Józefowi, potomkowi Dawida
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie.
Gdy powziął tę myśl, oto Anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: «Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów». A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: «Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel», to znaczy Bóg z nami.
Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił Anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie.



Słowo na niedzielę


Bóg wrażliwy na wołanie człowieka

Prorok Izajasz, autor tekstu, przywoływanego przez Kościół w Trzecią Niedzielę Adwentu, wyrzucał królowi i współobywatelom Judy, współwyznawcom Boga Jedynego uprzykrzanie się i Bogu i ludziom. Można byłoby odnieść wrażenie, że Izajasz nie pochwala, a raczej potępia człowieka, który jakkolwiek miałby się Bogu narzucać. To mylne wrażenie. 

Izajasz pochodzący z znaczącego rodu, utrzymywał bliskie relacje z dworem królewskim, a nawet był doradcą królów: Achaza i Ezechiasza (Iz 7; 37; 39). Został powołany na proroka w roku śmierci króla Ozjasza (Iz 6, 1-8), gdy miał około 25 może 30 lat. Izajasz odznaczał się wielką kulturą, był osobą doskonałe wykształconą, z głęboką znajomością spraw publicznych i religijnych. Nie będzie błędem założenie, że znakomicie znał i rozumiał sens słów natchnionego autora Księgi Rodzaju, który z wielką nadzieją na poprawę losu człowieka, który już od pierworodnego Adama i Ewy związał się nie z Dobrem Boga, ale ze złem, a przez to doznawał nieustannie bólu i cierpienia, relacjonował w Księdze Rodzaju, że: „Setowi również urodził się syn; Set dał mu imię Enosz. Wtedy zaczęto wzywać imienia Pana (Rdz 4, 26)”. Do czasu Seta, trzeciego z synów pierworodnych Adama i Ewy, człowiek nie wzywał Imienia Bożego. Nie było to dla człowieka dobre, nie prowadziło go do jego Dobra, Którym Jest prawdziwie i jedynie Bóg. Izajasz, z całą pewnością, ma tego faktu głęboką świadomość, tak i jak Pism Mojżeszowych, wyjawiających jasno, że Bóg nie tylko nie odrzuca człowieka. Bóg nie ukrywa się przed człowiekiem i jego głosem. Bo, nie do tego stworzył człowieka, by jako Jego stworzenie pozostawał w relacji ze złem, by akceptował je i poddawał się duchowi zła w swoim postępowaniu. Tak, nie spełni się dla człowieka Dobro. A, Bóg stworzył człowieka do jedności z Nim, by i człowiek doświadczył Dobra w całej pełni, na Jego obraz i podobieństwo. Bóg czekał na to, że człowiek pierworodny i kolejne jego pokolenia, które się oddaliły od Niego, które się ukrywały przed Nim, zrozumieją ten biblijny i duchowy fakt: nie ma dla człowieka Dobra poza Bogiem. Bóg Jest w adwencie na to, że człowiek da dowód jego świadomości prawdzie o Nim i konsekwencji dla niego niezaprzeczalnych faktów dla Dobra człowieka, wzywając Jego Imienia.
Zapewne, Izajasz znakomicie pamiętał i tę prawdę o Bogu, jakże uważnym Jest On na głos człowieka i wrażliwym na jego wołanie o pomoc, ujawnioną przez autora natchnionego Pięcioksięgu tak: „Pan mówił: «Dosyć napatrzyłem się na udrękę ludu mego w Egipcie i nasłuchałem się narzekań jego na ciemięzców, znam więc jego uciemiężenie. Zstąpiłem, aby go wyrwać z ręki Egiptu i wyprowadzić z tej ziemi do ziemi żyznej i przestronnej, do ziemi, która opływa w mleko i miód, na miejsce Kananejczyka, Chetyty, Amoryty, Peryzzyty, Chiwwity i Jebusyty. Teraz oto doszło wołanie Izraelitów do Mnie, bo też naocznie przekonałem się o cierpieniach, jakie im zadają Egipcjanie (Wj 3, 7-9)”. Już choćby te dwa odwołania do Pism starotestamentowych zdają się, nawet zdecydowanie, zaprzeczać interpretacji tekstu liturgicznego z Księgi Izajasza, przywołanego przez Kościół w Trzecią Niedzielę Adwentu, jakoby w nim Izajasz czynił twardy zarzut odnośnie złego stosowania się króla i jego współwyznawców do Przykazania Bożego z Dekalogu, który w tej sprawie mówił tak: „Nie będziesz wzywał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy, gdyż Pan nie pozostawi bezkarnie tego, który wzywa Jego imienia do czczych rzeczy (Wj 20, 7)”.
Co było, zatem, powodem zdecydowanego zachowania Izajasza wobec króla Achaza? Co było złego w zachowaniu i władcy Izraela i jego poddanych? Czego nie rozumiał ani król, ani jego poddani, a co miałoby być powodem tego, że czynił Izajasz im ten sam zarzut?
Biorąc za perspektywę do analizy i oceny zarówno słów, jak i zachowania Izajasza, historię królestwa Izraela, także roli jego władcy w wypełnianiu planu Bożego, jasnym się staję, że postawa króla wpływała przemożnie na dokonywane wybory i decyzje, a także na sposób przeżywania codziennego życia nie tylko jego najbliższego otoczenia, ale i całego ludu Izraela, a w efekcie na spełnianie się lub nie Bożego błogosławieństwa dla Ludu Wybranego. Tak przecież było już w historii Izraela.

Tak było za dni Dawida

Izajasz, to prawda, że wyrzucał królowi i ludowi, którym Achaz panował, narzucanie się Bogu, ale czynił to w wyjątkowych dniach dla historii ludu przez Boga wybranego. Lud Izajasza, trwał bowiem w, nieuzasadnionej bieżącą sytuacją geopolityczną, pamięcią o zamożnym i silnym państwie, postępując wbrew nowym okolicznościom nierozważnie i bez namysłu, pomijając ten fakt, iż wtedy miał za sobą Boga i Jego błogosławieństwo. Kiedy takim był Izrael, jak w pamięci poddanych Achaza, to był rządzonym przez mądrego króla. Była to jednocześnie osoba, związana wiarą z Bogiem Jedynym, wierna Jego Słowom, trwając w wierności Jego Prawu. To wraz z powołaniem Dawida na króla, nie tylko z woli Bożej, ale i z woli Izraela, wszyscy spośród ludu poprzysięgli Bogu, że będą słuchać Dawida, bo o niego chodzi, tak samo, jak słuchaliby Samego Boga. Przysięga ta, odnosiła się tak samo do każdej sprawy ich wiary, jak i wszystkich spraw królestwa i państwa. W tamtych dniach, nie rozróżniano ich jako spraw i problemów odmiennych i niespójnych z punktu widzenia Dobra Izraela, rozumianego zarówno jako całego ludu, jak i państwa oraz panującego mu władcy. 

Lud, dlatego, nie narzucał się w dni panowania króla Dawida jego Bogu, bo Dawid słuchał Boga i dzielił się owocami swojej, płynącej z Bożego błogosławieństwa władzy, z całym ludem. To był też powód, dla którego ludzie w tamtych dniach, nie narzucali się sobie nawzajem, bo każdy z nich i wspólnie czerpali z błogosławieństwa Bożego, należeli przecież do grona dwunastu pokoleń Jakuba, do jednego ludu wybranego przez Boga. Panowanie Boga w Izraelu, za dni Dawida, dokonywało się zgodnie z prostą regułą: lud był wierny królowi, namaszczonemu przez Boga, a tak był też wierny Bogu. A, Dawid spełniał się w Prawie Boga i w Jego Słowie, Którym Bóg udzielał się Dawidowi i przez Dawida udzielał się Dobrem całemu ludowi.
Mimo, że prorok Izajasz, autor cytowanej w adwentową Niedzielę przez Kościół treści, przeżywał swój czas biblijny około 300 lat po Dawidzie, to jego słowa, jednoznacznie uzasadniają złoty w historii Izraela okres rządów tego właśnie króla, w następujący sposób: „Szczęśliwy sprawiedliwy, bo pozyska dobro; zażywać będzie owocu swych czynów (Iz 3, 10)”. Księga Kapłańska zaś, dopełnia tę jednozdaniową, Izajaszową analizę powodów niezwykłej pomyślności i Dawida i jego królestwa, gdy przywołuje historię napełnienia Dawida, wtedy jeszcze nadal pasterza, duchem Bożym. Stało się to, gdy prorok Samuel, w tajemnicy przed królem Saulem, władającym jeszcze w tamtym czasie Izraelem, powołał Dawida na nowego króla Izraela. Autor natchniony, tak to opisuje: „Samuel więc zapytał Jessego: «Czy to już wszyscy młodzieńcy?» Odrzekł: «Pozostał jeszcze najmniejszy, lecz on pasie owce». Samuel powiedział do Jessego: «Poślij po niego i sprowadź tutaj, gdyż nie rozpoczniemy uczty, dopóki on nie przyjdzie». Posłał więc i przyprowadzono go: był on rudy, miał piękne oczy i pociągający wygląd. – Pan rzekł: «Wstań i namaść go, to ten». Wziął więc Samuel róg z oliwą i namaścił go pośrodku jego braci. Począwszy od tego dnia duch Pański opanował Dawida”. (1 Sm 16,11-13).
Jakże to prosta recepta, wyjawiona przez autora natchnionego, na panowanie Boga, Który Jest Dobrem wśród ludzi i ich Dobrem na ziemi, którą można spuentować tak: skuteczne napełnienie ducha człowieka przez Boga Jego Duchem. Rolą człowieka do tego zaś, by jego życie nabrało znaczenia dla niego i dla innych ludzi jest, by pozwolił on panować Duchowi Pańskiemu w sobie i nad swoimi wyborami oraz swoim postępowaniem.
Historia Dawida nie tylko ujawnia tę regułę Dobra i dobrego życia człowieka, ale jej spełnianie się potwierdza udzielającą się Dobrem człowiekowi Obecność dobrego Boga i Stwórcy. Dawid nie prosił o znak, ale otrzymał go on i jemu współcześni: była to śmiertelna walka, do jakiej Dawid stanął z Goliatem, i zwyciężył. On, młodzieniec bez doświadczenia wojennego stanął, wobec tego harcownika, najdzielniejszego i najpotężniejszego spośród żołnierzy filistyńskich, o którym Księga Samuela mówiła tak: „Gdy Saul i wszyscy Izraelici usłyszeli słowa Filistyna, przelękli się i przestraszyli bardzo (1 Sm 17,11)”, albo: „Wszyscy natomiast ludzie Izraela, zobaczywszy tego człowieka, uciekali przed nim i bali się go bardzo (1 Sm 17,24)”. Tajemnicę dzielności Dawida, wyjawia dalsza treść tej Księgi Samuela, opisując tę historię tak: „Dawid odrzekł Filistynowi: «Ty idziesz na mnie z mieczem, dzidą i zakrzywionym nożem, ja zaś idę na ciebie w imię Pana Zastępów, Boga wojsk izraelskich, którym urągałeś. Dziś właśnie odda cię Pan w moją rękę, pokonam cię i utnę ci głowę. Dziś oddam trupy wojsk filistyńskich na żer ptactwu powietrznemu i dzikim zwierzętom: niech się przekona cały świat, że Bóg jest w Izraelu. Niech wiedzą wszyscy zebrani, że nie mieczem ani dzidą Pan ocala. Ponieważ jest to wojna Pana, On więc odda was w nasze ręce» (1 Sm 17,45-47)”. To, czego nie jest w stanie zrozumieć człowiek bez wiary w Dobro Boga, że znak Jego udzielającej się Obecności jest udzielany człowiekowi przez Boga jedynie w działaniu człowieka, które podda Bogu, a tak przenika je moc Boga. Nie doświadczy tej obecności człowiek, który nie podejmuje działania, motywowanego wiarą w Dobro, działania spełnianego Dobrem i dla Dobra.  

Inaczej było za dni Achaza

W czym zatem, za dni proroka Izajasza i króla Achaza, lud Izraela naprzykrzał się ludziom i Bogu. Achaz, mimo angażowania się Izajasza w wyjawianie Bożego planu dla Achaza i dla Izraela, trwał w zatwardziałości serca, godnej egipskiego faraona, który mimo kolejnych znaków, nie skłaniał swojego serca i działania ku Jedynemu Bogu i nie chciał uwolnić Izraela z domu niewoli. I to mimo obecności obok niego proroków Bożych: Mojżesza i Aarona, wyjaśniających mu jego położenie i konsekwencje jego zachowania. Achaz czynił podobnie, mając u swojego boku proroka Izajasza. Dlatego, miast, jak Dawid, zbliżyć się w duchu swoim do Boga, poddać się Duchowi Pana i wziąć z Niego siłę i moc, podobnie jak to zrobił Mojżesz i Jozue w Refidim, zwyciężając liczebniejsze wojska Amalekitów (Wj 17, 8-16), król Achaz wolał trwać w tym, co sam miał za dobre dla siebie. Zamiast, zawierzając Słowom Boga, stanąć do walki z Aramejczykami, ufny w Bożą pomoc, Achaz odmówił podporządkowania się Słowu Boga (Iz 7, 1-16). A, cały lud Izraela podobnie uczynił wraz z nim. A przecież, Achaz zapewne pamiętał dobrze, podobnie, jak Izajasz, że w Refidim Bóg walczył z Amalekitami wśród Swojego ludu i dla Dobra Swojego ludu. A rolą Mojżesza była nie walka, ale wołanie do Boga o Jego pomoc, o Jego udzielającą się Obecność. On przecież wtedy naprzykrzał się Bogu. Bo Mojżesz, jeśli nawiązać do logiki pierwszego czytania liturgicznego z Księgi Izajasza, w duchu swoim narzucał się Bogu, wznosząc do Niego ramiona. Mojżesz narzucał się też ludziom, nakazując Jozuemu, by wybrał spośród ludu tych, którzy mieliby walczyć z Amalekitami, a ten tak właśnie zrobił, czyniąc to pod Mojżesza wpływem i spełniając jego polecenie. Mojżesz, narzucał się i ludziom, i Bogu, ale spełniając się w Słowie Boga, Które odczytywał w swoim duchu, podejmując działanie dla Dobra.

Za dni Achaza, który nie zawierzył słowom proroka, mówiącego w Imieniu Bożym, stało się tak, jak to prorokował Izajasz: „On będzie kamieniem obrazy i skałą potknięcia się dla obu domów Izraela; pułapką i sidłem dla mieszkańców Jeruzalem. Wielu z nich się potknie, upadnie i rozbije, będą usidleni i w niewolę wzięci» (Iz 8,14-15)”. To właśnie dlatego, tragicznie spełniło się proroctwo Izajasza, który wołał tak: „Biada złemu, bo odbierze zło; bo według czynów jego rąk mu odpłacą. Ach, mój lud! Młokos go ciemięży i kobiety nim rządzą. Ludu mój! Przywódcy twoi cię zwodzą, i burzą drogę, którą kroczysz. Pan powstał, by wszcząć rozprawę, stoi, by toczyć spór ze swoim ludem” (3,11-13). 

Lud, podobnie, jak jego król, nie naprzykrzał się za dni Achaza Bogu, bo nie zrozumiał znaków czasu dla niego. Lud, podobnie do Achaza, sprzeciwiał się Bogu, zaprzeczał w swoim postępowaniu prawdzie o Nim oraz o sobie, czerpiąc z życia według własnych upodobań, a wbrew Prawu Bożemu. To, dlatego nie udzielenie się Dobrem Izraelowi za dni Achaza przez Boga, pozostawienie Izraela jego własnym zabiegom, było równoznaczne z wystąpieniem Boga przeciwko swojemu ludowi. Bo, bez udzielającej się Obecności Boga, zło nie miało odporu, tamy. Zło znalazło podatny, duchowy grunt w sercach ludu i jego króla. A Dobro nie udzieliło się mocą człowiekowi, który został stworzony jako istota podobna Bogu: wolna w wyborach swoich i swoim działaniu. To jest powód, dla którego człowiek, nierozważny i działający bez namysłu, nie narzucał się Bogu, nie naprzykrzał się o Jego pomoc do tego, by zło zostało pokonane. 

Tak Jest za dni Jezusa

Bóg Jest gotów, nawet, udzielić się znakiem człowiekowi, o ile byłoby to służyło Dobru i do Dobra, wspólnego dla Boga i człowieka, o ile byłoby to służyło wypełnieniu się planu Bożego dla człowieka. Dobrze to rozumiał i Abraham, i Mojżesz, którzy wielokrotnie prosili o znaki i je otrzymywali, bo prosili o nie w dobrej wierze. Oni naprzykrzali się Bogu, jak choćby Mojżesz, który przy gorejącym krzewie, dialogując z Bogiem o swoim powołaniu do wyzwolenia Izraela z niewoli egipskiej, długo się wymawiał, podając wiele argumentów, które miałyby mu, pozornie, uniemożliwić wypełnienie misji, zleconej mu przez Stwórcę. Nie tak postąpił Achaz, jak uczynił to Abraham i Mojżesz, gdyż Achaz nie miał relacji z Bogiem, nie oczekiwał jej i nie pragnął w taką wejść, choćby nawet miał podjąć walkę z Samym Bogiem, jak uczynił to starotestamentowy patriarcha Jakub. 

Bo, jednak, o ile człowiek nie zrozumie, że winien naprzykrzać się Bogu dla Dobra, Którym On Jest, i o ile nie jest gotów przyjąć Dobra, Którym Bóg Jest, o ile nie jest skłonny postępować zgodnie z Duchem Dobra, Którym On Jest, to nie będzie wołał do Boga o Jego udzielającą się Obecność i o Jego wszechwładną moc. Nie będzie się wtedy naprzykrzał Bogu, bo to nie w Nim widzi swoje Dobro, Którym Bóg prawdziwie Jest. Achaz i Jego poddani, dlatego właśnie, nie doświadczyli Dobra, a w tragicznej tego konsekwencji, zło ogarnęło ich na pokolenia, aż do dnia, gdy całe Dobro spełniło się w Człowieku, Którego prorok Izajasz zapowiadał.
Tak, za dni Achaza, Boga nie było z nim ani z jego poddanymi, bo nie wołali z wiarą w Dobro o Bożą Obecność. I, nie spełniało się Ono, aż Dobro Boga spełniło się bez reszty w Człowieku.
Głos proroczy, natchniony Izajasza o narzucaniu się przez Achaza i Izrael Bogu i ludziom, to zatem smutna, tragiczna konstatacja o tym, że nie doświadczą Dobra tu i teraz, i to ze swojego powodu. Bo Bóg pozostanie Dobrem i doprowadzi Swój plan dla człowieka do końca i to przez Człowieka. Jego Imię: Emmanuel, ogłosił prorok Izajasz na około osiem wieków przed Jego narodzeniem. A oznacza Ono: Bóg Jest z nami. Jakże to Imię wiąże dni Jezusa z życiem Mojżesza, Któremu Bóg wyjawił Swoje Imię: Jestem. Bóg nie pozostawia człowieka samego ze złem, które zresztą sam człowiek wybiera. W Jezusie, bowiem, Bóg Jest z nami. I takim: Obecnym z człowiekiem, Bóg był w całej drodze Mojżesza i Ludu Wybranego do Ziemi Obiecanej. Tamta historia tłumaczyła Imię Boga tak: Obecność udzielająca się Dobrem, Które Jest duchowe i osobowe. Bóg, przez Dekalog, uczył Mojżesza i wszystkie pokolenia po nim, jak należy postępować, by przeżywać swoje istnienie w zgodzie z Duchem Bożym i doświadczać Dobra Boga. Jezus spełnił się Dobrem bez reszty, wypełniając Dekalog co do joty i tak, uczynił Dobro Boga żywym w Swoim istnieniu w ciele i dla żywych w ciele, narzucających się Bogu dla Dobra i z powodu Dobra.
Od dni Emmanuela, Bogu i Stwórcy nie trzeba się już narzucać z tego powodu, by nauczyć się postępowania zgodnie z Jego Duchem. To Emmanuel, od Swojego zmartwychwstania, udziela się człowiekowi Swoim Duchem, spełnionym Dobrem Boga, Które Jest żywe i dla żywych, to znaczy dla tych, którzy narzucają się Bogu w dobrej wierze. Tym Jezus się udziela Dobrem Boga Ojca, którzy poważnie biorą do siebie Jego słowa, wypowiedziane do uczniów tuż po zmartwychwstaniu, brzmiące tak: „Weźmijcie Ducha Świętego!” (J 20,22).
Człowiek, pragnący doświadczyć Dobra, i to na obraz i podobieństwo Boga i Stwórcy, winien naprzykrzać się Jezusowi, Który Jest Człowiekiem żywym i dla żywych, Jest Duchem Dobra osobowego, udzielającym się człowiekowi. Mając tę wiedzę, może teraz łatwiej będzie zrozumieć trudny tekst Listu Pawła, gdy ten wierny naśladowca Jezusa w Jego duchowym przeżywaniu istnienia, mówił o swoim zadaniu głoszenia nauki, pochodzącej od Jezusa tak: „Jest to Ewangelia o Jego Synu – pochodzącym według ciała z rodu Dawida, a ustanowionym według Ducha Świętości pełnym mocy Synem Bożym przez powstanie z martwych – o Jezusie Chrystusie, Panu naszym”.
Łatwiej teraz, mając za sobą i w tle swoich rozważań na temat prawdy o sobie, o swoim istnieniu oraz na temat prawdy o Bogu i Jego Jestem pamiętną historię Abrahama i Mojżesza, historię Dawida i Izajasza, ale i Achaza, zrozumieć Kim Jest Jezus i co oznacza Jego Ewangelia. Łatwiej teraz też zrozumieć to, jak i kiedy Ewangelia Jezusa służyć będzie do Dobra człowieka.
Bóg Jest bowiem w adwencie, Jest w oczekującej Obecności na przyjście człowieka, który zdecyduje się, świadom tego, kim on sam jest i Kim Jest Jezus, w dobrej wierze naprzykrzać się Bogu.


Andrzej Roter

Źródło

WYBRANE DLA CIEBIE

2. NIEDZIELA WIELKANOCNA – NIEDZIELA MIŁOSIERDZIA BOŻEGO — BŁOGOSŁAWIENI, KTÓRZY NIE WIDZIELI, A UWIERZYLI
15. NIEDZIELA ZWYKŁA — PRZYPOWIEŚĆ O SIEWCY
“Wierzę w Kościół Chrystusowy” — Kościół jest “Bożą budowlą”

KATEGORIE

  • Ogłoszenia
  • Prasa katolicka
  • Rok Jubileuszowy 2025
  • Wydarzenia
  • Wyróżnione
  • Z życia Kościoła

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

  • Ogłoszenia na 3. Niedzielę po Narodzeniu Pańskim – 11 stycznia 2026 roku – Święto Chrztu Pańskiego

    Dzisiaj Niedziela Chrztu Pańskiego, kończąca ob...
  • NIEDZIELA CHRZTU PAŃSKIEGO

    Ewangelia (Mt 3, 13-17)Chrzest JezusaSłowa Ewan...
  • Początek drogi do zbawienia

    Obmywa z grzechu pierworodnego. Zapoczątkowuje ...
  • Kontrowersyjna bliskość

    Dzisiejsza Ewangelia prowadzi nas nad brzeg Jor...
  • Zmagania duchowe są doświadczeniem każdego, kto chce być wierny Bogu.

    Wszyscy święci to przerabiali.Doświadczenie wia...

ARCHIWALNE

  • styczeń 2026
  • grudzień 2025
  • listopad 2025
  • październik 2025
  • wrzesień 2025
  • sierpień 2025
  • lipiec 2025
  • czerwiec 2025
  • maj 2025
  • kwiecień 2025
  • marzec 2025
  • luty 2025
  • styczeń 2025
  • grudzień 2024
  • listopad 2024
  • październik 2024
  • wrzesień 2024
  • sierpień 2024
  • lipiec 2024
  • czerwiec 2024
  • maj 2024
  • kwiecień 2024
  • marzec 2024
  • luty 2024
  • styczeń 2024
  • grudzień 2023
  • listopad 2023
  • październik 2023
  • wrzesień 2023
  • sierpień 2023
  • lipiec 2023
  • czerwiec 2023
  • maj 2023
  • kwiecień 2023
  • marzec 2023
  • luty 2023
  • styczeń 2023
  • grudzień 2022
  • listopad 2022
  • październik 2022
  • wrzesień 2022
  • sierpień 2022
  • lipiec 2022
  • czerwiec 2022
  • maj 2022
  • kwiecień 2022
  • marzec 2022
  • luty 2022
  • styczeń 2022
  • grudzień 2021
  • listopad 2021
  • październik 2021
  • wrzesień 2021
  • sierpień 2021
  • lipiec 2021
  • czerwiec 2021
  • maj 2021
  • kwiecień 2021
  • marzec 2021
  • luty 2021
  • styczeń 2021
  • grudzień 2020
  • listopad 2020

ADRES

Parafia św. Brata Alberta
ul. Szeroka 2
05-075 Warszawa - Wesoła - Zielona

JAK DOJECHAĆ?

OTWÓRZ W GOOGLE MAPS

KONTAKT

tel.: (22) 773 59 06
tel. 696-162-259 (dyżurny)
e-mail: parafiazielona@gmail.com

ZŁÓŻ OFIARĘ

Rachunek bankowy parafii:

Bank Spółdzielczy w Halinowie
55 8019 1010 2004 0006 3514 0001

 

Rachunek bankowy parafii
- na organy:

Bank Spółdzielczy w Halinowie
85 8019 1010 3002 0006 3514 0001

Projekt i wykonanie: Dariusz Ziółkowski © 2021 Wszelkie prawa zastrzeżone.
do góry