Parafia Św. Brata Alberta w Warszawie Wesołej

  • AKTUALNOŚCI
  • PARAFIA
  • SAKRAMENTY
  • WSPÓLNOTY
    • Służba liturgiczna
    • Wypłyń na głębię
    • Koła Żywego Różańca
    • Różaniec rodziców w intencji dzieci
    • Duszpasterstwo seniorów
    • Duszpasterstwo niepełnosprawnych i opiekunów
    • Wspólnota pisania ikon
    • Duszpasterstwo Rodzin Diecezji Warszawsko-Praskiej
  • GALERIA
  • KONTAKT
  • TRANSMISJA ONLINE
ZŁÓŻ OFIARĘ
  • Home
  • Aktualności
  • Wydarzenia
  • 3. NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU — JEZUS ŹRÓDŁEM WODY TRYSKAJĄCYM KU ŻYCIU WIECZNEMU

OGŁOSZENIA I AKTUALNOŚCI

Parafia
sobota, 07 marca 2026 / opublikowany w: Wydarzenia

3. NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU — JEZUS ŹRÓDŁEM WODY TRYSKAJĄCYM KU ŻYCIU WIECZNEMU

Ewangelia (J 4, 5-42)
Jezus źródłem wody tryskającym ku życiu wiecznemu
Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jezus przybył do miasta samarytańskiego zwanego Sychar, w pobliżu pola, które dał Jakub synowi swemu, Józefowi. Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle. Było to około szóstej godziny.
Wówczas nadeszła kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: «Daj Mi pić!» Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta, by zakupić żywności.
Na to rzekła do Niego Samarytanka: «Jakżeż Ty, będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić? » Żydzi bowiem i Samarytanie unikają się nawzajem.
Jezus odpowiedział jej na to: «O, gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, kto ci mówi: „Daj Mi się napić”, to prosiłabyś Go, a dałby ci wody żywej».
Powiedziała do Niego kobieta: «Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego, Jakuba, który dał nam tę studnię, i on sam z niej pił, i jego synowie, i jego bydło?»
W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: «Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu».
Rzekła do Niego kobieta: «Panie, daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać».
A On jej odpowiedział: «Idź, zawołaj swego męża i wróć tutaj!»
A kobieta odrzekła Mu na to: «Nie mam męża». Rzekł do niej Jezus: «Dobrze powiedziałaś: Nie mam męża. Miałaś bowiem pięciu mężów, a ten, którego masz teraz, nie jest twoim mężem. To powiedziałaś zgodnie z prawdą».
Rzekła do Niego kobieta: «Panie, widzę, że jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga».
Odpowiedział jej Jezus: «Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, nawet już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu
i prawdzie, a takich to czcicieli szuka Ojciec. Bóg jest duchem; trzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie».
Rzekła do Niego kobieta: «Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko».
Powiedział do niej Jezus: «Jestem nim Ja, który z tobą mówię».
Na to przyszli Jego uczniowie i dziwili się, że rozmawiał z kobietą. Żaden jednak nie powiedział: «Czego od niej chcesz? – lub: Czemu z nią rozmawiasz?» Kobieta zaś zostawiła swój dzban i odeszła do miasta. I mówiła ludziom: «Pójdźcie, zobaczcie człowieka, który mi powiedział wszystko, co uczyniłam: Czyż On nie jest Mesjaszem?» Wyszli z miasta i szli do Niego.
Tymczasem prosili Go uczniowie, mówiąc: «Rabbi, jedz!» On im rzekł: «Ja mam do jedzenia pokarm, o którym wy nie wiecie».
Mówili więc uczniowie między sobą: «Czyż Mu kto przyniósł coś do zjedzenia?»
Powiedział im Jezus: «Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego, który Mnie posłał, i wykonać Jego dzieło. Czyż nie mówicie: „Jeszcze cztery miesiące, a nadejdą żniwa?” Oto powiadam wam: Podnieście oczy i popatrzcie na pola, jak się bielą na żniwo. Żniwiarz otrzymuje już zapłatę i zbiera plon na życie wieczne, tak iż siewca cieszy się razem
ze żniwiarzem. Tu bowiem okazuje się prawdziwym powiedzenie: Jeden sieje, a drugi zbiera. Ja was wysłałem, abyście żęli to, nad czym wy się nie natrudziliście. Inni się natrudzili, a wy w ich trud weszliście».
Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety świadczącej: «Powiedział mi wszystko, co uczyniłam». Kiedy więc Samarytanie przybyli do Niego, prosili Go, aby u nich został. Pozostał tam zatem dwa dni. I o wiele więcej ich uwierzyło dzięki Jego słowu, a do tej kobiety mówili: «Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, usłyszeliśmy bowiem na własne uszy i wiemy, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata».



Słowo na niedzielę

Kim jest człowiek dla Boga

Zgodnie z biblijną wiedzą i tradycją wiary, Bóg Jest Stworzycielem świata i w nim człowieka. Jednak, dopiero z człowiekiem, Bóg wiązał Boską nadzieję na relację, równorzędną, partnerską, równą, w jaką wejdzie człowiek z Nim Samym. Stworzył przecież człowieka na Swój obraz i podobieństwo. To człowiekowi, żadnemu innemu stworzeniu, objawił całą prawdę o Sobie: Dobro Jest Trwaniem Istnienia.
To, dopiero człowiek, przez stworzenie go doskonalszym niż wszystko inne, co świat stanowiło, mógł poznać Boga, czyli doświadczyć Go, a tak zdobyć o Nim niepodważalną, pełną wiedzę i tak potwierdzić prawdę o Nim. Nie chodziło już tylko o poznanie Go zdobywając wiedzę o świecie, Jego dziele, choć to znakomita wiedza. To osobista wiedza podobna do tego, jaką Bóg bytuje, czyli podobna do tej, jaką Bóg posiadł stwarzając człowieka, tak poznając go i tak doświadczył człowieka. Oceniając to z perspektywy niskiej, bo z ziemi i ziemskiej, jaką może mieć człowiek, to dojmującym było dla Boga poznanie człowieka, podejmującego decyzję o tym, czy wybrać Dobro, Które już znał, oglądając i doświadczając świata, czy skusić się na nieoczywistą próbę ze złem. Podejmującego decyzję czy być z Bogiem i przez to stać się na Jego obraz i podobnym do Niego, czy spróbować, czy nie jest możliwe, aby być Mu równym, wybierając zło. Bóg wiedział, że to nie jest dobre dla człowieka i ta wiedza, zgodna z prawdą, którą Bóg już znał stwarzając świat i w nim wszystko i wspólnie bardzo dobre, że nie ma Dobra poza Nim, dla nikogo, a On Jest Dobrem udzielającym się i to uprzedzająco. 
Człowiek, który byłby poznał Boga tak, jak i Bóg poznał człowieka, to wielka, odwieczna Boska Nadzieja na koniec Boskiej Samotności Stwórcy świata. To początek Obecności Boskiej, Która Jest we wszystkim i dla wszystkich, już nie tylko i aż z Bożej woli, ale z tak samo dobrej woli człowieka. Dobra wola człowieka jest taką i spełnia się jako dobra, kiedy człowiek użyje swojej wolności podobnie do tego, jak Bóg i Stwórca to zrobił; do tego, by zrobić w sobie takie miejsce dla Boga, jak i jakie Bóg czyni dla człowieka. Akt stwórczy świata i w nim człowieka, to dopiero był Początek, nie inny jak osobowy i duchowy tego, że Obecność Dobra, będzie wszystkim i tak samo dla Boga, jak dla człowieka, w człowieku i przez człowieka. Tak, człowiek może co do zasady i z natury swojej, albo mógłby, jak ujawnia to cała historia zbawienia, poznawać wielkość Boga i Jego Dobro, wchodząc w ten, jedyny sposób na drogę do pełnego poznania Boga. 

Jakże wielka jest zatem rola, znaczenie, wartość człowieka w Bożej perspektywie Stwórcy. Wiele było zdarzeń w historii biblijnej, poczynając już od pierworodnego człowieka pod drzewem rodzącym owoce poznania Dobra i zła, potwierdzających tę konstatację, że nie ma wśród istot żywych ważniejszej dla Boga, niż jest człowiek. Tylko człowiek jest na tyle podobny do Boga, by Bóg mógł objawić właśnie tej a nie innej istocie żywej, prawdę o Sobie i z której człowiek mógłby skorzystać tak, by wejść w bytowanie na Jego obraz i podobieństwo. Człowiek, prawdziwie, jest tak ważnym dla Boga, że pragnie On tego samego Dobra dla Siebie i dla człowieka. A jest Ono, całe i pełne, w nieustannym wybieraniu Dobra, wyłącznie Dobra i w udzielaniu się Dobrem i tylko Dobrem, pod jedynym dla Dobra i Jego wybierania warunkiem, jakim jest prawda. To o tym była pierwsza lekcja rajska, jakiej człowiek nie wysłuchał i z której nie skorzystał. Bo to tylko, stać się może dla człowieka dobrym stanem jego istnienia, kiedy istota żywa tak dokonuje wyborów i za nimi idzie, poddając się Dobru, Które wybrała, a Którym Bóg Jest. Człowiek, już od Bożego aktu stwórczego, jest tak dla Boga ważnym, że Bóg stał się odwiecznym i wiecznym Nauczycielem człowieka. Jest nauczycielem cierpliwym i pokornym, służącym całym Sobą, a Jest Dobrem, do tego, by człowiek stał się prawdziwie do Niego podobnym i na Jego obraz. Cała historia zbawienia jest tego dowodem.

Szkoła Boga w Refidim 

To Bóg i Stwórca był pierwszym nauczycielem człowieka. To nauka o prawdzie Jego Istnienia, którą rozpoznać, przyjąć to zysk dla człowieka. Człowiek, o ile podda się tej nauce, zyskać z niej może nieprzemijający pożytek, bo duchowy i w duchu człowieka. Wiele było w starotestamentowej historii miejsc nauczania człowieka przez Boga.
Refidim, przywołane przez autora natchnionego Księgi Wyjścia jest jednym z takich miejsc, a jednocześnie jednym z niewielu o tak dużym znaczeniu w historii biblijnej i dla wypełnienia Bożego planu zbawienia. Refidim jest oddalone o około jednego dnia drogi, to jest około 30 kilometrów, od Bożej góry Horeb, z której Mojżesz, jak opowiada o tym niedzielny tekst liturgiczny, miał w cudowny sposób wydobyć wodę dla każdego, spragnionego człowieka spośród Ludu Wybranego. W tradycji biblijnej, góra Horeb i Synaj są utożsamiane z tym samym pasmem górskim, choć Synaj uznawany jest za, raczej, konkretny szczyt. To na świętej górze Boga, zwaną Synaj, Mojżeszowi objawił się Bóg, powołując go do wypełnienia w Imię Boga misji uwolnienia Izraela z niewoli egipskiej. Góra Horeb i góra Synaj, również zgodnie z tradycją, to jest ten sam masyw górski, na którym Mojżesz i cały Lud Wybrany otrzymał Dekalog, Boże Prawo. To tam, Bóg zawarł Przymierze, po raz pierwszy nie z wybranym człowiekiem, ale z każdym ze Swojego Ludu.
Teraz, przywołując te fakty o miejscu Refidim, łatwiej jest zobaczyć pełniejszy obraz Boga i tego, kim On Jest dla człowieka w biblijnej scenie otwarcia przez Mojżesza skały góry Horeb. Bóg Jest gotów, z całą Bożą pokorą, udzielić się człowiekowi Dobrem, czym uczy o Jego nieodwołalnej Obecności z człowiekiem. Bóg uczy go Kim On Jest i jak ważny dla Niego jest człowiek. Przybiera to w tej konkretnej scenie biblijnej, postać zaspokojenia potrzeb człowieka, tych cielesnych i związanych z wymiarem materialnym. Bo, to jest lekcja dla człowieka, cielesnego, że Bóg, Istota duchowa i osobowa Jest Obecny w jego życiu. Lud Wybrany, w Refidim miał uświadomić sobie, że Bóg udzielający się Dobrem, Jest tym Samym Bogiem, wiecznym i dobrym, Którym objawiał się około 700 lat wcześniej już Abrahamowi. Jest Bogiem żywym i dla żywych. To lekcja tego, że Dobro Boga Jest konkretne i jako takie, Jest żywe i wieczne. To lekcja o Bogu dla człowieka, by miał świadomość, wiedzę, a przede wszystkim doświadczenie tego, że Jego Obecność Jest wszechmocna i skuteczna, Jest konkretna i odczuwalna przez człowieka w jego ciele, choć nadal jest duchowa. Odwołanie się do Boga w potrzebie przez człowieka i udzielenie się mu Dobrem przez Boga uczy, że Bóg Jest, znów opisując to z ludzkiej perspektywy, doskonale dobrym tak „po ludzku”. To, lekcja dla człowieka o tym, że Bóg pragnie Dobra dla człowieka, Jest całym Dobrem człowieka i o tym, że nie ma Dobra poza Bogiem dla człowieka.
Refidim, z którego Lud wyruszył z Mojżeszem na górę Horeb, by ten mógł uwolnić ze skały wodę mocą Boga, Który Jest wszechobecny Dobrem, to nawet więcej niż lekcja, to wprost szkoła Boża, gdyż można z dużą dozą prawdopodobieństwa uznać też, że to zdarzenie, związane ze spragnionym człowiekiem w Refidim, który ratuje swoje istnienie wodą ze skały Horebu dzięki Bogu, wzmocniło ducha Ludu. To zaś, mogło się okazać kluczowe do tego, by kolejna lekcja w Refidim, znów lekcja prawdy o Bogu i człowieku, była skuteczna. Bo, wprost niebawem po tym zdarzeniu, opisywanym przez niedzielny tekst liturgiczny, Izrael stanął pod tym samym Refidim do śmiertelnej walki z Amalekitami. A Mojżesz, stanął znów na górze, z której tym razem obserwował pole walki, by stamtąd modlić się do Boga o Jego Obecność i ponownie prosić o Jego moc dla wsparcia Izraela. I jego modlitwa okazała się tak skuteczna, jak walka z Amalekitami, którzy tego dnia zostali pokonani przez Jozuego z jego towarzyszami. I znów, Refidim okazało się miejscem lekcji dla człowieka wiary, jak ważnym jest on sam dla Boga Jedynego.
Bóg po raz kolejny objawił prawdę o Sobie: co znaczy Jego Obecność dla człowieka, który byłby podejmował się walki z tym, kto jest jego prawdziwym wrogiem. To była dla człowieka kolejna lekcja w szkole Refidim na temat wiary Bogu i zawierzenia Jego Dobru. Była to szkoła wiary w to, co Bóg mówi, co zapowiada, co Bóg ogłasza człowiekowi. Te lekcje w Bożej szkole w Refidim, przygotowały człowieka do udziału w kolejnej lekcji, również na nieodległej od Refidim górze Horeb. Tam, Bóg objawił się całemu Ludowi, dając do rąk człowieka nie tylko prawdę o Nim Samym i o człowieku. To była prawda też o tym, jak zjednać się z Bogiem, by być na Jego obraz i podobieństwo. Nie musiałby człowiek wypełniając tę lekcję w swoim życiu szukać sposobów, jak to uczynił pierworodny Adam, by stać się, pozornie, jak Bóg.
Ta prawda i o Bogu i o człowieku i o upodabnianiu się przez człowieka do Boga, była cała ukryta w Dekalogu, Bożym Prawie, Którego człowiek miałby się trzymać w swoim postępowaniu. To, zbliżając go do jeszcze pełniejszej wiedzy o Bogu, pozwoliłoby człowiekowi poznać pełniej prawdę o Nim. Bo, miałby w niej udział i duchowy, i materialny przez swoje postępowanie zgodne z Duchem Boga. Bo, mogąc odtąd uczestniczyć w prawdzie Boga i o Bogu na równych, duchowych prawach ze wszystkim, innymi ludźmi tego Ludu, przemieniałby się Dobrem na obraz i podobieństwo Boga. Tak byłby doświadczał Boga. Do tego było niezbędne, by Refidim zmieniło się dla człowieka w szkołę Bożą.  

Nadzieja Bożego Nauczyciela z Refidim

Boża edukacja w Refidim, w szkole Boga i o Bogu, zyskałaby w swoich uczniach i dla swoich uczniów możliwość spełnienia, doświadczenia jej skuteczności, niezawodności, jeśli człowiek byłby tak skłonny do zawierzenia Dobru, jak to Bóg czyni odwiecznie. Tak, pierwszy raz może od starotestamentowego, rajskiego dnia, kiedy Bóg ukrył przed człowiekiem drzewo życia, które rosło tuż przy drzewie rodzącym owoce poznania Dobra i zła, odkrył On przed człowiekiem miejsce, duchowe i osobowe, gdzie mógłby on z owoców z drzewa życia wiecznego nieprzerwanie korzystać. Tak, Bóg mógłby być poznany przez człowieka, jak człowiek był już poznany przez Boga. Odwieczna lekcja wolności do Dobra, a zbawienia, bo uwolnienia od zła, z której nie skorzystał ani Adam pierworodny, mogłaby się zakończyć pełnym sukcesem w człowieku w Refidim, po wiekach Bożego oczekiwania. Szkoła w Refidim, przecież, nie tylko dawała wiedzę, ale i kompetencje do tego, by i Bóg i człowiek, osiągnęli pożądany cel i skutek, realizując Boży plan zbawienia człowieka od zła. Tak, z perspektywy człowieka mogła by być opisana Boska Nadzieja Dobra, Którym tylko On, Bóg Jest.
Człowiek, jak dowodzi cała, biblijna historia zbawienia, trudno się uczy albo jest w tej nauce bardzo opornym. Jedynie niewielu, od dni Mojżesza do Jezusa, postępowało inaczej, bo lepiej niż Izrael w Refidim. To zachowanie w szkole Bożej w Refidim, autor natchniony spuentował, przywołując źródło nazwy miejsca, gdzie Bóg objawił Swoją moc i udzielił się Dobrem z udziałem Mojżesza: „I nazwał to miejsce Massa i Meriba, ponieważ tutaj kłócili się Izraelici i Pana wystawiali na próbę, mówiąc: «Czy Pan jest rzeczywiście wśród nas, czy też nie?”. Bo, nawet cuda czynione mocą Boga i w zgodzie z oczekiwaniem człowieka, okazywały się krótką, nietrwałą motywacją człowieka do zachowywania wiary w Jego Obecność, w Jego Dobro, w Jego działanie, a nawet w Jego Istnienie. 

Choć nadzieja Boża na spełnienie się całego Jego Dobra dla człowieka i w człowieku, nadzieja Boża na to, że człowiek skorzysta w całej pełni z lekcji w szkole Bożej, Jest trwała, Jest niezmienna, to jednak i tak, jak i tu, w Refidim, Bóg nie mógł przekazać pełnej prawdy o Sobie, bo nie znalazł dotąd nauczyciela, który byłby przeżywał swoje istnienie, spełniając się wprost w podobieństwie do Boga i byłby na Jego Obraz, nie z natury, ale w jego codzienności. Bo, szkoła Boga w Refidim i Mojżesz, jako nauczyciel reprezentujący Boga, mogła uświadomić Boga, nazywając to wyłącznie z ludzkiej perspektywy, że nie wystarczą Słowa Jego, wypowiadane za pośrednictwem wybranych osób spośród ludzi, choćby z dobrą wolą. Bo mogą te słowa przeinaczyć, nie zinterpretować i przekazać niedoskonale, a tym bardziej przeżywać swoje istnienie tak, by być odwzorowaniem Boga. Refidim, podkreślając to, że jest to widzenie duchowych spraw przez człowieka, uświadomiło Boga, że potrzebny Jest Człowiek, niezbędny Jest Nauczyciel, Którego nauczanie byłoby tak rozumiane, jak hebrajskie znaczenie słowa: słuchać. A oznacza ono nie tylko dopuszczenie do własnych uszu dźwięków, ale zastosowanie się do nich tak, by działanie jakiekolwiek, podejmowane przez tego nauczyciela, obrazowało także to, Kim Jest Bóg, by wyjawiało całą, żywą prawdę o Bogu, Który Jest Dobrem nieodwołalnie.
Taki, doskonały w perspektywie Boga i perspektywie eschatologicznej człowieka, niebawem i w relacji do biblijnego kalendarza okaże się, że szkoła Boga, jak ta w Refidim, znów będzie miała uczniów opornych, krnąbrnych, nierozważnych i postępujących bez namysłu. Relacjonują to Pisma natchnionych autorów po tym z nich, spisującym historię Mojżesza i wejścia Ludu Wybranego do Kanaan. Po dniach jedności za panowania Dawida i Salomona, znów, uczniowie w Bożej szkole nie będą koncentrować się na istocie lekcji Boga dla człowieka w tej szkole nauki, ale na kłótniach i wystawianiu na próbę Boskiego, odwiecznego nauczyciela i Stwórcę. I nie wystarczyły człowiekowi dni chwały i smakowania Dobra w wymiarze materialnym, jak te za dni Jozuego, jak za dni Dawida i Salomona. Na nic też będą nauki proroków, jak Eliasza, Izajasza o tym, jak korzystając z prawdy o Bogu i o człowieku powrócić na drogę spełnienia Dobra Boga w codziennym życiu człowieka, także tym materialnym i w wymiarze materialnym, jak za dni wielkich królów.
Taka postawa człowieka, od pierworodnego aż do istnienia każdego, kto czyta te słowa, nie zniechęca Boga, tak jak wcześniej tak i teraz, bo Jest Dobrem, a logika Dobra Boga Jest w tym, że On Jest dobrym dla człowieka, nieodwołalnie, bo innym Dobro nie Jest.
Człowiek, który nie nauczył się postępować dla swojego Dobra zgodnie z Duchem Bożym, bo nie okazał się pokornym i pojętnym uczniem w Bożej szkole, jak ta w Refidim, zyskał nowego Nauczyciela. Ten Nauczyciel, nie był, jak Mojżesz czy Dawid lub Salomon, którzy starali się reprezentować Boga, mówić w Jego Imieniu, ale ich istnienie nie było spełnieniem na obraz i podobieństwo Boga. Żaden z nich nie był Mesjaszem. Jezus w Sychar otworzył nową szkołę Bożą, doskonalszą niż ta w Refidim, ze względu na osobę Nauczyciela, który Jest cały w tym, by nauczyć na nowo człowieka, jak przywrócić do jego ogrodu, jak zasadzić na nowo w jego ziemi obiecanej drzewo, rodzące owoce życia. Cała Nadzieja Stwórcy Jest w Jezusie na to, że On, żywy przecież i dla żywych, nauczy każdego z potrzebujących i mających dobrą wolę, by poznać prawdę o Bogu i o sobie, że Dobro Boga i duch człowieka jest tą ziemią obiecaną, gdzie urodzić się on może na nowo do jego życia, teraz już wiecznego.
Jedynie to, zyskane życie wieczne przez człowieka, jest prawdziwym i zasadnym powodem do chlubienia się zyskiem i mądrością własną przez człowieka. I do tego, by taki zysk osiągać, zachęcał Paweł Apostoł, świadek Jezusa spotkanego pod Damaszkiem, Człowieka żywego i dla żywych. Tę prawdę, przyjętą w duchu przez Pawła, wyjawił i opisał on tak: „Dostąpiwszy usprawiedliwienia dzięki wierze, zachowajmy pokój z Bogiem przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa; dzięki Niemu uzyskaliśmy na podstawie wiary dostęp do tej łaski, w której trwamy, i chlubimy się nadzieją chwały Bożej. A nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany”. 


Andrzej Roter

Źródło

WYBRANE DLA CIEBIE

Śp. ks. Paweł Waldemar Kaniewski
7. NIEDZIELA ZWYKŁA — PRZYKAZANIE MIŁOŚCI NIEPRZYJACIÓŁ
“Wierzę w Kościół Chrystusowy” — Posłani, by głosić Chrystusa w rodzinie

KATEGORIE

  • Ogłoszenia
  • Prasa katolicka
  • Rok Jubileuszowy 2025
  • Wydarzenia
  • Wyróżnione
  • Z życia Kościoła

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

  • Film „Maryja. Matka Papieża”

    W kinach od 17 kwietnia 2026 Maryja. Matka Papi...
  • Ogłoszenia na 2. Niedzielę Wielkanocy – 12 kwietnia 2026 roku – Niedziela Miłosierdzia Bożego

    Dziś 2. Niedziela Wielkanocy – Niedziela Miłosi...
  • 2. NIEDZIELA WIELKANOCNA – NIEDZIELA MIŁOSIERDZIA BOŻEGO — BŁOGOSŁAWIENI, KTÓRZY NIE WIDZIELI, A UWIERZYLI

    Ewangelia (J 20, 19-31)Błogosławieni, którzy ni...
  • Ogłoszenia na Poniedziałek – II Dzień Świąt Wielkanocnych – 6 kwietnia 2026 roku

    Dzisiaj II Dzień Świąt Wielkanocnych – Msze Świ...
  • Ogłoszenia na Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego – 5 kwietnia 2026 roku

    Dzisiaj Uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego....

ARCHIWALNE

  • kwiecień 2026
  • marzec 2026
  • luty 2026
  • styczeń 2026
  • grudzień 2025
  • listopad 2025
  • październik 2025
  • wrzesień 2025
  • sierpień 2025
  • lipiec 2025
  • czerwiec 2025
  • maj 2025
  • kwiecień 2025
  • marzec 2025
  • luty 2025
  • styczeń 2025
  • grudzień 2024
  • listopad 2024
  • październik 2024
  • wrzesień 2024
  • sierpień 2024
  • lipiec 2024
  • czerwiec 2024
  • maj 2024
  • kwiecień 2024
  • marzec 2024
  • luty 2024
  • styczeń 2024
  • grudzień 2023
  • listopad 2023
  • październik 2023
  • wrzesień 2023
  • sierpień 2023
  • lipiec 2023
  • czerwiec 2023
  • maj 2023
  • kwiecień 2023
  • marzec 2023
  • luty 2023
  • styczeń 2023
  • grudzień 2022
  • listopad 2022
  • październik 2022
  • wrzesień 2022
  • sierpień 2022
  • lipiec 2022
  • czerwiec 2022
  • maj 2022
  • kwiecień 2022
  • marzec 2022
  • luty 2022
  • styczeń 2022
  • grudzień 2021
  • listopad 2021
  • październik 2021
  • wrzesień 2021
  • sierpień 2021
  • lipiec 2021
  • czerwiec 2021
  • maj 2021
  • kwiecień 2021
  • marzec 2021
  • luty 2021
  • styczeń 2021
  • grudzień 2020
  • listopad 2020

ADRES

Parafia św. Brata Alberta
ul. Szeroka 2
05-075 Warszawa - Wesoła - Zielona

JAK DOJECHAĆ?

OTWÓRZ W GOOGLE MAPS

KONTAKT

tel.: (22) 773 59 06
tel. 696-162-259 (dyżurny)
e-mail: parafiazielona@gmail.com

ZŁÓŻ OFIARĘ

Rachunek bankowy parafii:

Bank Spółdzielczy w Halinowie
55 8019 1010 2004 0006 3514 0001

 

Rachunek bankowy parafii
- na organy:

Bank Spółdzielczy w Halinowie
85 8019 1010 3002 0006 3514 0001

Projekt i wykonanie: Dariusz Ziółkowski © 2021 Wszelkie prawa zastrzeżone.
do góry